Plisowane zasłony

Plisy Śląsk

Plisy Śląsk

Chyba jedna z najpiękniejszych typów zasłon jakie można zainstalować w swoim domu to właśnie plisy. Uwielbiałam zawsze wystrój wnętrza i już jako mała dziewczynka rysowałam kredkami różne obrazy pokoju. Pamiętam do dziś szczególnie jedną scenę. Było gorące lato, a ja siedziałam na balkonie i tam rysowałam otoczenia. Właściwie to robiłam to często – samochody, park który był dalej, ludzi którzy przechodzili ulicą. No i oczywiście różne małe, wyimaginowane domki. Bardzo mi się to podobało i wspominam z rozrzewnieniem kiedy tylko mi się przypomni i akurat mam klimat na wspominki. Opowiadam to wtedy mojemu mężowi i on też się ze mnie śmieje. Gdzieś bym jeszcze znalazła te obrazki, gdybym tylko dobrze poszukała i gdybym wygrzebała je z szuflady. Wcale nie jest trudno pochłonąć się przez takie wspominki, co często lubię robić. Taka już jestem marzycielska.

Ale wracając do plisów Śląsk, to bardzo lubię je, ponieważ mają duże możliwości doboru tkanin i materiałów. Sama mam jak to mówimy na Śląsku dryg do takich rzeczy jak krawiectwo i raz już przerabiałam plisy w naszym domu. Potrzebna jest do tego maszyna do szycia, materiał który ja kupuję w Ikei (całkiem dużo tkanin, o średnich cenach, ale z ładnym designem). Następnie trzeba mieć dobry pomysł, najlepiej rozpisać sobie to wszystko na kartce no i już można ciąć i obszywać.

Najbardziej lubię barwy stonowane z jakimiś akcentami. Widziałam w Ikei bardzo ładne zasłony w stylu japońskim w karpie Koi, czyli takie przerośnięte złote rybki. W ogóle bardzo lubię taki wzory orientalne, japońskie, chińskie i zresztą moją kuchnię także zdobi cała szafa wypełniona chińską porcelaną, którą zdobywam głównie na tym znanym serwisie z chińskimi rzeczami, w którym lubię się zaopatrywać.

No więc jeżeli chcecie zmontować sobie taką plisówkę, to nie jest to specjalnie nic skomplikowanego. W sieci jest też pełno wykrojów jak to zrobić, oraz tutoriali czyli instrukcji które pokażą jak się szyje. Nie jesteś nadal pewna? Zobacz sobie filmiki na Youtubie i przekonasz się jak to łatwo zrobić. Uważam, że jest to fajna rozrywka dla każdego no i oczywiście łączy przyjemne z pożytecznym. Zgłodniałam, to może dokończę następnego razu i popiszę trochę więcej o moich próbach z szyciem zasłon. Zrobię sobie coś smacznego, tylko muszę uważać na wagę – ostatnio przybyło mi chyba z trzy kilo. Do przeczytania!